Personal Workshop #1 – El Mariachi by jawohl

Witam w Personal Workshop, dziale w którym będziecie mogli przeczytać o tworzeniu talii. Mam nadzieję, że artykuły które będę się tu pojawiać pomogą wam w budowaniu własnych strategii, lepszym zrozumieniu gry i synergii pomiędzy kartami.

Dział ten jest kierowany do początkujących i średnio-zaawansowanych graczy. Oczekujemy, że znasz podstawowe zasady budowania talii – czym są punkty influence  i minimalny limit kart – są one objaśnione w instrukcji.  Osoby które grają dużo zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami. A jeśli czujecie się na siłach, to do kontaktu ze mną, aby zaprezentować wasze pomysły i artykuły. 🙂

W dzisiejszym wydaniu, jawohl podzieli się swoją talią opartą o Anarchowe identity – Whizzard’a.

Inermis

AN-whizzard-master-gamerEl Mariachi

Idea

Czemu Whizzard? Whizzardem nie grał do tej pory prawie nikt. W Warszawie zwykliśmy mawiać, że w HQ Fantasy Flight Games raz na jakiś czas na wspólnym lunchu designerzy rzucają kością i wybierają ID, które za ich wstawiennictwem stanie się w tym sezonie najpopularniejsze. Jednak horyzontalna gra korporacji i mnogość assetów, nie wpłynęły na popularność Whizzarda mimo jego zdolności – trzech odnawialnych kredytów do trashowania kart.

Od kwietnia czy maja tego roku (2014) gram tylko i wyłącznie Anarchami zarzekając się, że uda mi się coś z nich wycisnąć – skupiłem się właśnie na niepopularnym Whizzardzie.

Mojego Whizzarda nazwałem amigo, więc tak też dalej będę o nim mówić. Trzy odnawialne kredyty na kasowanie assetów – TAK naprawdę ROBIĄ różnicę. Wystarczy postawić się na miejscu korporacji – bardzo często instalujemy jakiś asset, który nawet jeśli nie będzie przez nas użyty bezpośrednio, to i tak może się przydać – runner straci jednego click’a na sprawdzenie i prawdopodobnie kredyty na trash. Dla amigo to nie jest problem.

Noise wymaga talii zbudowanej na wirusach, a Reina czy Quetzal talii opartej na ich umiejętnościach. Po Whizzardzie nie do końca wiadomo czego się spodziewać, poza tym ja lubię „biegać po taniości”, więc darmowy trash assetów jest mile widziany. Wosho gra bardzo podobną talią zbudowaną na Reinie i bardzo dobrze mu tym idzie, więc to prawdopodobnie nie jedyna słuszna droga.

Workshop

DNetrunner-security-testing-05048esperado, Security Testing

Wiem, że to nie wymówka, ale nie cierpię grać Criminalami, głównie dlatego, że prawie wszyscy grali lub grają Andromedą. Nie sztuką moim zdaniem jest wygrywać czymś, co jest powszechnie uważane za najlepsze, dlatego tylko pożyczyłem kryminalne zabawki i tak oto powstał El Mariachi.

Połączenie Desperado, Security Testingu, Datasuckerów, Dirty Laundry i Cyberfeederów to genialna mieszanka kart niebezpośrednio kategoryzowanych jako ekonomiczne – mają przecież różne zastosowania i nie dają kredytów za kliki jak np. Sure gamble. Ta synergia nie została wymyślona przeze mnie tylko przez pierwszych graczy criminalów, ale bardzo podoba mi się idea tanich runów, które zwracają część wydanej kasy.

Sure Gamble, Armitage Codebusting, Daily Casts

Zestaw podstawowej ekonomii jest bardzo klasyczny i uwzględnia Magnum Opus w leasingu czyli Armitage Codebusting. Wybrałem te trzy karty nad Liberated Accounts, ponieważ łatwiej w moim zestawieniu odbić się od zera. Mam wrażenie, że Liberated Accounts dużo lepiej zgrywają się z Lucky Find’em – a dla mnie 6 kredytów za instalację to trochę dużo.

netrunner-d4v1dBreaker suite

Nie grałem jeszcze innym zestawem brejkerów w Anarchach. Po jakimś czasie wypracowałem sobie swój komplet, który składa się w dobrze grającą całość. D4v1d wspiera łamanie dużych lodów, Knight tych niewygodnych, a Mimic potrzebuje tylko jednego Datasuckera z jednym virus counterem, żeby nie bać się biegać. Yog z kolei ma najmniej zastosowań, ale tanie i małe ice’y  takie jak Enigma czy Quandary przeżywają swój renesans, więc nadal się przydaje.

Niektórzy mogą kojarzyć podobne talie – Running the Rincewindway, The Magical Equivalent of Zero – które opierały się na tym samym pomyśle, jednak w takiego rodzaju talii każda pojedyncza karta jest bardzo istotna, to przecież nie zawsze-dobrze-działająca-nieważne-jak-złożona Andromeda.

Netrunner-hemorrhage-04082Virus Suite

Chciałbym zacząć od tego, że fajnych wirusów jest za dużo, żeby je pomieścić w tej talii. Postanowiłem upchnąć najważniejsze z naciskiem na Imp’y, które sa niezwykle przydatne, ponieważ mają zastosowanie przy runach, po jedną kartę i umożliwiają kolejny jeśli zdecydujemy się trashować kartę. Datasuckery są obowiązkowe, chociażby ze względu na to, że pełnią nie tylko rolę ekonomiczną, ale i wspierającą albo nawet rozwijającą możliwości łamaczy o stałej sile.

Na turniejach w warszawskiej lidze jak i na OCTGN często zamiennie grałem lekko zmodyfikowaną wersją z jedną z moich ulubionych niszowych kart – wirusem Hemorrhage. To taka kolejna karta-cegiełka, która świetnie współgra z tą talią.

Z poniższej decklisty zabierzcie po jednej kopii Deja Vu, Impa i D4v1da i dołóżcie 2xDjinn i 1xHemorrhage. Gra bez Djinna (wyszukiwarki wirusów) jest minimalnie szybsza, ale zdecydowanie ciężej jest zmieścić wszystkie potrzebne programy w limicie pamięci.

Czego nie ma?

Zauważyłem pewną tendencję na nrdb.com – zamiast pytać o konkretne karty, które są w talii, ludzie zadają pytania czemu nie grasz z X albo Y? Dlatego uprzedzając ten trend postanowiłem opisać kilka kart, których NIE włożyłem do decku.

– John Masanori – Dodatkowy dociąg jest bardzo kuszący, jednak ja lubię sprawdzać lody i się od nich odbijać, dlatego ryzyko dostania taga jest zbyt wysokie, a szkoda stracić Security Testing którego są tylko 2 kopie.

– Express Delivery – Ta talia nie ma problemów z kredytami, więc dodatkowe dwa kredyty za Quality Time nie robią różnicy.

– Inject – darmowy w kwestii influence, w mojej fazie testów zbierał bolesne żniwa. Próbowałem grać z Injectem w wersji z ograniczoną do minimum ilością programów, a i tak notorycznie spadały mi 4 programy. Teoretycznie trzy Deja Vu powinny temu zaradzić, ale wolę je trzymać na Pasożyty i D4v1da. Zwolnienie trzech punktów influenca pozwoliło jednak w przypadku Injecta dołożyć trzecie Desperado, co działało znakomicie.

Ręka startowa

Karty, które chcę zobaczyć na ręce startowej to przede wszystkim Desperado i/lub Security Testing. Owszem, są specyficzne sytuacje na stole, w których np. Plascrete Carapace może być atrakcyjne już od samego początku, ale generalnie ekonomia i dwa niebieskie splashe to mój cel na początek.

Cyberfeeder również robi różnice, nawet jeden zainstalowany w późnej grze, szybko się zwróci.

Testy

Dokładnie tak jak można się domyślać, mój amigo świetnie radzi sobie z horyzontalnymi korporacjami i każdą inną specyficzną talią.

vs. Personal Evolution – Security Testing na stole pozwala zaoszczędzić Sure Gamble, a tym samym ilość kart na ręce w tym wypadku uważanych również za punkty życia. Jeśli mam szczęście grać wariantem z Hemorrhage, korporacja może od razu się poddać. Poniżej modelowa instrukcja jak powinno się grać przeciwko Personal Evolution bez żadnej ochrony przed net damage.

vs. Replicating Perfection – każdy runner ma problem z tym korpem, a rozgrywka jest męcząca, ale wydaje mi się, że amigo daje rade maksymalizując ilość odnawialnych kredytów – 3x Cyberfeeder, Desperado i kredyty na trash assetów robią swoje. Poniżej gra z Janderem, w pewnym momencie widać jak dwa Lotus Fieldy na jednym serwerze wiążą mi ręce i stworzenie presji na wszystkie serwery wymaga większej ilości pamięci.

vs. Blue Sun – to ciężki matchup, zwłaszcza jeśli przeciwnik ma Lotus Fieldy. D4v1d jest pomocny, ale to nie zawsze wystarcza.

vs. Near-Earth Hub – mało kto w Warszawie tym gra, więc nie miałem okazji do wielu testów, a na Mistrzostwach Polski, gdzie było zatrzęsienie Near-Earth Hubów grałem Noisem. Mimo wszystko, uważam, że bez bardzo szczęśliwego dociągu może być ciężko.

vs. The Foundry – poniższa gra pokazuje, ze El Mariachi bez problemu może dokopać się tony kredytów i przechodzić przez drogie serwery. Ponadto zwraca uwagę na to jak jeden Knight może być cenny – czasem warto go zabezpieczyć skacząc z powrotem na Architecta (ten lód nie może być usunięty kiedy jest już zrezowany na stole).

vs. Tennin Institute –  Długa, wyniszczająca gra, która po prostu pokazuje, że Tennin jest dobrym i zaskakującym glacierem.

vs. Engineering the Future – dwa brain damage i dwa tagi – z glacierami jest cholernie ciężko, z drugiej strony deck jest gotów do poświęceń.

Podsumowanie

Z niecierpliwością wyczekuję Steelskin, które zastąpi Quality Time i zwolni influence, z drugiej strony już od The Source mam ochotę zacząć z kombinowaniem i alternatywnym dociągiem – Earthrise Hotel może być MVP tej talii, zwłaszcza, że będzie można dołożyć do amigo kolejne Desperado.

+ niezła ekonomia zmuszająca korporację do dywersyfikacji obrony.

+ mocne strony Criminali  i Anarchów  w jednym.

Lotus Field , a konkretnie dwa Lotus Fieldy na stole, które wymagają dwóch Knightów do łamania, co z kolei powoduje problemy z pamięcią.

niewielki nacisk na HQ.

nieszczęśliwy dociąg może zepsuć grę.

jawohl

 

PS. Decklista

http://netrunnerdb.com/en/decklist/11421/el-mariachi-vanilla

Whizzard: Master Gamer (What Lies Ahead)
Event (12)
3x Déjà Vu (Core Set)
3x Sure Gamble (Core Set)
3x Quality Time (Humanity's Shadow)  •••
3x Dirty Laundry (Creation and Control)

Hardware (7)
3x Cyberfeeder (Core Set)
2x Desperado (Core Set)  ••••• •
2x Plascrete Carapace (What Lies Ahead)

Resource (7)
3x Armitage Codebusting (Core Set)
2x Daily Casts (Creation and Control)
2x Security Testing (Honor and Profit)  ••••• •

Icebreaker (8)
2x Corroder (Core Set)
2x Mimic (Core Set)
1x Yog.0 (Core Set)
3x Knight (Mala Tempora)

Program (11)
2x Datasucker (Core Set)
1x Medium (Core Set)
3x Parasite (Core Set)
2x Imp (What Lies Ahead)
3x D4v1d (The Spaces Between)